Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?
Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter?
Jaką tajemnicę kryje historia rodziny dziewczyny? Kim tak naprawdę jest Allie?
Wybrani to pierwsza część bestsellerowej sagi. Książka jest skazana na sukces, przepis na niego doskonale zna brytyjska redaktorka Wybranych, która odkryła również Stephenie Meyer (autorkę kultowego Zmierzchu). Dotychczas prawa do wydania Wybranych zostały sprzedane do 18 krajów.
O sadze ,,Wybrani" usłyszałam wiele dobrych słów. Przyjaciółka, koleżanki ze szkoły, bibliotekarka, pani z księgarni... Długo by wyliczać. Kierowana tymi wszystkimi pozytywnymi opiniami oraz promocją w księgarni, sięgnęłam po ową pozycję.
Główna bohaterka, Allie, jest typową nastoletnią buntowniczką - nocne wypady na malowanie spray'em drzwi dyrektora dla niej jest codziennością. W końcu po wielu wybrykach, wydaleniach ze szkoły etc. rodzice wysyłają ją do Akademii Cimmeria. To szkoła, o której wiadomo tylko tyle, że nikt o niej nic nie wie. Uczniami są głównie dzieci znanych i bogatych ludzi. Nasza bohaterka czuje, że pasuje tam jak pięść do nosa - jej rodzice ani do sławnych, ani do nadmiernie bogatych osób nie należą. Zostaje jej tylko jedno - dopasowanie się. Udaje jej się to - ma przyjaciół oraz - a jakżeby inaczej - adoratorów. Dwóch nawet. Boskiego i w pełni ,,made in France" Sylvaina oraz outsidera Cartera. Żyć nie umierać.
Nasza bohaterka w tym wszystkim musi znaleźć odpowiedzi na wiele pytań, a szczególnie na jedno: Kim ona tak naprawdę jest?
Tak naprawdę cała akcja rozkręca się w noc balu letniego. Wtedy ktoś próbował zgwałcić kogoś (nie powiem kto - nie chce wam psuć oczekiwania na ten moment :3) i wtedy mamy również scenę morderstwa - co pokazuje nam, że Cimmeria nie jest zwyczajną szkołą. Później wszystko leci z prędkością torpedy, co mi się podobało.
Bardzo podobał mi się pomysł umieszczenia akcji w budynku Akademii Cimmeria, to nadało książce pewnego klimatu, typowego dla kryminałów. Wielki zamek, z daleka od dużego miasta - idealne miejsce na wszelkie zbrodnie.
Kolejnym plusem był Sylvain. Francuzi totalnie trafiają w mój gust. Im mogę wszystko wybaczyć. Szczególnie tym z kręconymi włosami. Przecież na takiego mężczyznę nie można się długo gniewać.
Tym, co nie podobało mi się w książce była postać jednego z głównych bohaterów, a mianowicie Cartera. Kocham ,,złych chłopców", ale pan West mnie denerwował. Pojawiał się znikąd, nastrój zmieniał jak dziewczyna z okresem a gdy już miał dobre momenty, to rzadko. Zapewne wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale cóż - ja jestem zdecydowanie #teamSylvain.
Podsumowując:
+ Sylvain
+ umiejscowienie akcji na odludziu
+ zagadki kryminalne
+ Rachel
- Carter
- czasami nudna akcja
Moja ocena: 8/10
Ciekawa recenzja ;)
OdpowiedzUsuń